Telepraca
11 lutego 2010
Telepraca jest formą zatrudnienia niezwykle popularna w Unii Europejskiej, ale wciąż niedoceniana w Polsce. Jest to forma komunikacji między pracodawcą a pracownikiem przy pomocy systemów informatycznych oraz przy użyciu tych narzędzi, zatem w takiej sytuacji pracownik nie podlega bezpośredniej kontroli pracodawcy i wykonuje określoną usługę na odległość. Przez brak zaufania i brak świadomości, pracodawcy, o możliwościach takiej formy zatrudnienia, telepraca jest zjawiskiem, które rozwija się w Polsce bardzo powoli. Praca na odległość jest korzystna dla pracodawców, bo przyczynia się do znacznej redukcji kosztów w firmie, ale korzystają również pracownicy. Bardzo często oznacza to możliwość dowolnego ułożenia sobie godzin pracy. W formie telepracy zatrudnionych jest obecnie około 2% Polaków. W sejmie trwają prace nad zmianą przepisów, dotyczących pracy na odległość, a w ciągu najbliższych trzech lat rząd zamierza wydać na promocję telepracy 6 milionów złotych. W Finlandii, czy Szwecji, odsetek zatrudnionych osób na zasadach telepracy wynosi kilkunastoprocentowy odsetek całości zatrudnionych, a w Polsce ta forma nadal bardzo kuleje, mimo odpowiednich przepisów. Taki niski odsetek zatrudnienia w Polsce może wynikać ze zlej wizji telepracy, a także oporów mentalnych pracodawców, jak i ewentualnych pracowników. Według przepisów, pracownik może być w każdej chwili skontrolowany przez pracownika bhp, a także pracodawca musi swojego pracownika zaopatrzyć w niezbędne środki, jak komputer, telefon, (w zależności od potrzeb i rodzaju pracy). Tego typu forma zatrudnienia mogłaby być doskonałym rozwiązaniem dla młodych matek, osób samotnie wychowujących dzieci, osób niepełnosprawnych, osób z niewielkich miejscowości, które nie mają możliwości znalezienia zatrudnienia na lokalnych rynkach pracy. W dużej mierze ludzie nie dojrzeli do tego rodzaj pracy, chociażby dlatego, że nasza mentalność jest nastawiona na to, że musimy mieć nad głową nadzór „z batem”, brak samodyscypliny, która jest niezbędna. Obydwie strony, pracodawcy i potencjalni pracownicy nie potrafią docenić ogromnych plusów telepracy.
Kategorie: Biznes, Finanse | Tagi: Biznes, dyscyplina, Finanse, firma, kryzys, pieniądze, Polska, praca, pracownik, środek, środki, telepraca
Niewielki biznes
13 stycznia 2010
W powietrzu lata oczekiwanie kiedy kryzys spadnie własnie na nas. Wiele osób zaczęło się poważnie nad tym zjawiskiem zastanawiać i sie martwić. Zwłaszcza to dotyczy tych którym jest co tracić, przedsiębiorcy jak nikt inny należą do tej grupy ludzi. Ja dość dużo czytałam na temat kryzysu, różnych zdań na ten temat, że biznesom najlepiej zwrócić sie po doświadczenie do roku 1998. Ale przecież jest to kryzys którym mozna zarzadzać, a nie taki jak w 1998 roku. Ten kryzys będzie trwać długo i nawrócenie i poprawienie się gospodarki i ekonomiki będzie trwać nie szybciej. Rezerwy, które uzbierało Państwo nie są małe i w przypadku mądrego ich wykorzystanie ich starczy na kilka lat niedopuszczenia do rozwoju wielkiego kryzysu. Jak się zachować w sytuacji kryzysowej? Jak wspomóc działanie małego i średniego biznesu? Czego oczekiwać od kryzysu?
Mały biznes w czasach kryzysu okaże się w dwojakim położeniu, z jednej strony, kryzys najbardziej bije po małych firmach, które nie mają rezerwowych zasobów. A z drugiej strony, małe firemki w odróżnieniu od potężnych korporacji najbardzięj elastycznie zachowują sie wobec rynku i jego warunków, a więkrzość branż w których oni pracują cieszą się sporym zainteresowaniem w czasie kryzysu. Czy upora się mała firma z kryzysem czy nie, zależy od wielu czynników, od jakości pracy w przedkryzysowym okresie, od branży i elastyczności właściciela.
Sytuacja teraz wygląda inaczej, wielkiego spadku lub wielkiego wzrostu po kryzysie oczekiwać nie warto. Wtedy w roku 1998, import był znacznie droższym jak produkty państwowe, po tym jak kryzys miną wiekrzość firm przestali pracować na państwowych rynckach. A to oczyściło rynek dla bardziej tanich polskich produktów za rachunek niedrogiej siły roboczej i podstawy materialnej pozostawszej jeszcze w Polsce. Teraz sytuacja wygląda zópełnie inaczej, towar wyprodukowany w Polsce najczęściej droższy od tego importowanego. Chińczycy jednak w każdym przypadku zrobią lepiej i taniej.
Dość dobrze działają w czasie kryzysu firmy, które prowadzą biznesy zapotrzebowanie na które są zawsze, o każdej porze, tak jak udzie w każdym bądź razie chcą zawsze jeść i chodzić do fryzjera. Tylko pracować trzeba będzie lepiej, akoregować ceny w prawidłowym kierunku i poprawić asortyment towarów i usług. Również dość dobrze w każdym kryzysie czuje się sfera rozrywki, ale w tej branży małych biznesów prawie nie ma.
Kategorie: Biznes, Finanse | Tagi: Biznes, cena, Finanse, firma, korekcja, kryzys, pieniądze, praca, produkt, rachunek, środki
Niepełnosprawni na rynku pracy
5 grudnia 2009
Nie tylko w naszym kraju osoby niepełnosprawne mają problem ze znalezieniem pracy, zatem liczy się każda inicjatywa, która chociaż trochę może polepszyć tę trudną sytuację. Generalnie, polscy przedsiębiorcy niezbyt chętnie zatrudniają osoby niepełnosprawne, jednak jest dość duża grupa osób, która decyduje się na zatrudnianie osób ze stopniem niepełnosprawności. Z zatrudnieniem osób niepełnosprawnych wiąże się wiele obowiązków, zatem pracodawcy poszukują zachęt, które ułatwiałyby im podejmowanie decyzji w tej sprawie. Podstawową korzyścią przy zatrudnieniu osoby niepełnosprawnej jest dofinansowanie do wynagrodzenia, refundacja składek ubezpieczeniowych, zwrot kosztów na adaptację pomieszczeń i stanowisk pracy oraz uwolnienie takiego pracodawcy od obowiązku odprowadzania składek na PFRON. Mimo takich korzyści, tacy pracodawcy, jak samorządy, czy instytucje publiczne nie kwapią się z zatrudnianiem niepełnosprawnych i niewiele wskazuje na to, że sytuacja ta się odmieni. Wspomniane wyżej dofinansowania otrzymują również firmy, zatrudniające niepełnosprawnych na otwartym rynku pracy, czyli nie ZPCHR-y, czy specjalistyczne zakłady. Ostatnie dane statystyczne wskazują na wzrost zatrudnienia osób niepełnosprawnych na otwartym rynku pracy o ponad 30%, jednakże dalej jest to bardzo niewielki odsetek firm na otwartym rynku pracy. Kolejne statystyki podają, że w Polsce pracuje co dziesiąty niepełnosprawny. Pracodawcy nie zatrudniają osób niepełnosprawnych z kilku przyczyn: nie wiedzą, że mają możliwości, aby skorzystać z szeregu dopłat, czują barierę psychologiczną, uważając, że zatrudnienie osoby niepełnosprawnej to jeden wielki kłopot, a także boją się kontroli, formalności, biurokracji. Wielu pracodawców także nie wie, że w przypadku zatrudnienia osób niepełnosprawnych z określonymi schorzeniami, wysokość dofinansowania do ich pensji znacznie przewyższa tę standardową. Jeszcze większe profity otrzymują pracodawcy, którzy zatrudniają osoby niepełnosprawne, zarejestrowane, jako osoby bezrobotne. Odpowiednie ograniczaj oraz rząd, starają się, aby odsetek pracujących niepełnosprawnych zwiększał się, jednak ciągle wydaje się być to kropla w morzu potrzeb.
Kategorie: Biznes, Finanse | Tagi: Biznes, Finanse, firma, kryzys, niepełnosprawni, pieniądze, potrzeba, praca, rynek, rząd, środki