Praca zespołowa lekarstwem na kryzys
13 lutego 2010
Zwróc uwagę na produkcyjność personelu. Do tej pory my mówiliśmy o kierowaniu słasnym stanem. Ale kolejne momenty są ważne dla tych, kto kieruje ludźmi. Jeśli popatrzeć na kierownictwo, jak by podnosząc się nas systemem, to zobaczymy że u niego jest trzy główne skłądniki: zarządzanie własnym stanem, zarządzanie procesem i zarządzanie ludźmi. W warunkach kryzysowych ty zarządzasz, przede wszystkim produkcyjnością personelu, jego nastawieniem, możliwościami i nastrojem. Dla tego musisz przejść w tryb operatywnego ręcznego zarządzania – spotykać się z Twoimi podwładnymi jak często się tylko da, badać ich nastroje i nastawienie do pracy, dawać przykłąd umysłowego optymizmu, usuwać negatywne myśli, dołączać ich do omówienia sytuacji i stymulować do twórczych decyzji.
Czego nie wolno robić? Nie wolno zamykać się w sobie, nie dawać informacji, robić porachunki, grozić zwolnieniem… Współpracownicy muszą być zawaleni pracą. W firmie zawsze znajdzie się co podciągnąć i podczyścić.
Stwórz grupę antykryzysową. Główną reguła tu jest – przyciągnąć jak najwięcej współpracowników do wypracowania dezycji cd. pokonania kryzysu. Ale jeśli zarządzać sporą grupą osób to jest to nierealne i nie służy wygranej. W takiej sytuacji trzeba stworzyć antykryzysową grupę, gdzie będą najbardziej doświadczeni członkowie; informuj wszystkich pozostałych o pracy tej grupy, wykorzystując formalne i nieformalne kanały komunikacji, zapełnij otwartość członków grupy odnośnie każdej zewnętrznej informacji; kiedy plan działań juz zostanie rozpracowany, zapełnij jego szczegółowe wykonanie w określonych terminach i zgodnie z postanowionymi zasadami.
Pamiętajmy o czasie. W czasie kryzysu czas się ścicka. Wszystko przyśpiesza się w kilka razy: podejmowanie decyzji, działania, omówienia, analiza, poszukiwanie inne. Czym szybciej, tym więkrze są efekty. W związku z tym zaleca się przejrzeć ponownie stosujące technologię i procesu biznesowe na przedmiot ich raciomalizacji i przychamowania lub przyśpieszania.
Zaplanuj małe triumfy. Kryzys może się przedłużyć, nikt dzisiaj nie bierze się za przewidywanie jego trwałości. I weilka wygrana może być bardzo odłożona w czasie. Dość dłógie działanie dla niektórych okaże się nie do pokonania, ale przecież i tortu za jednym zamachem całego nie zjesz. Zaplanuj niewielkie wygrane i odświętuj ich. Może to być coś co znacząco wpłynie na rezultat końcowy, np. powrócenie wielkiegoroblematycznego zadłużenia, pierwsza sprzedaż nowego produktu, opracowanego dla warunków kryzysowych it.p. Wymyślaj i to wszystko będzie pracować w Twoim celu. I na koniec chcę powiedzieć, że kryzys to tylko egzamin na mozliwości przetrwania całej Twojej firmy i każdego współpracownika oddzielnie. To sprawdzian na prawdziwoć wartości stwierdzonych w korporacyjnej kulturze Twojej firmy. I to jak przeżyjecie ten okres, stanie się jasną stroną w histoii firmy i w osobistej historii każdego.
Kategorie: Biznes, Finanse | Tagi: Biznes, działanie, dług, Finanse, firma, grupa, kryzys, lekarstwo, pieniądze, sprawdzian, środki
Efektywność biznesu
12 lutego 2010
Do przedsiębiorców, w rękach których biznes to zbyt drogi system przyszłość którego potrzebuje szczególnej uwagi i ochrony. Zwłaszcza w okresie kryzysów zzewnątrz lub wewnątrz biznesu. Powiemy o mocnych sprzętach optymizacji każdego biznesu, zwłąszcza tych efektywnych w okresach kryzysowych.
To ciekawe, na ile specyficzne są problemy przedsiębiorców i nie zrozumiałe na wszystkich wokół. Zwłaszcza dla pracowników, kierowników i wykonawców na wszystkich poziomach. Poeta w Polsce to więcej jak poeta, biznesmen w Polsce to wogóle szczególny człowiek. Mało kto widzi i zna o tym, co w rzeczywstości przeżywa szef. Typowy deń w pracy więkrzości przedsiębiorców zaczyna się od momentu startu biznesu i nie kończy się dopóki on pozostaje w tym biznesie. Budzić się i zasypiać z myślą o tym, co, jak i gdzie jeszcze trzeba załatwić- to stałe zajęcie więkrzości ludzi „bizesu”.
I niestety, częściej mysli te o tym jak zrobić chociaż by jutro to co miało być już zrobione wczoraj:
Dostawcy, klienci, sprzedaży, współpracownicy na których nigdy nie można polegać;
Nauczyć i/lub zmusić tych pracowników, których jeszcze można i zatrzymać tych którzy sa bardzo firmie potrzebni, o odejściu których strach pomyśleć;
Znaleść sposoby optymizować podatki i w określonym terminie zapłacić cholerny ZUS, gdzie znowu się coś uzbierało z zadłużeń z zeszłego kwartału;
Zrobić porządek cd. kredytów banku, który znowu podniósł stawkę;
Znaleść na czym mozna zaoszczędzić żeby utrzymać się w śpiącym sezonie;
…..
Listę problemów można kontynuować bez końca. Najważniejsze, to to że dezydować i rozwiązywać problemy trzeba tu i teraz. A robić to wszystko trzeba w świetnym środowisku, które nazywa się – Wrogowie Przedsiębiorcy.
Pracownicy często narzekaja na decyzję swoich pracodawców, a przecież nie znaja nawet połowy z tego co przeżywa ich pracedawca przed podjęciem najmniejszej dezycji. Nawet o tym nie myślą pracownicy, że w przypadku problemów moga zwyczajnie wstać i odejść na inne krzesło, a właściciel Twój juz dawno na wszystko wziął kredyty i na samochód i na dom, żeby w tym i Tobie wypłacić pensję w sezonie, kiedy wasza sprzedaż nawet wynajmu biura nie pokryła.
No i w końcu, stracić wszystko dla własciciela przedsiębiorstwa to daleko nie to samo co dla wynajętego pracownaika.
Kategorie: Biznes, Finanse | Tagi: Biznes, Finanse, firma, kontynuacja, kryzys, pieniądze, pracownik, problem, rozwiązanie, środki, wynajem
Telepraca
11 lutego 2010
Telepraca jest formą zatrudnienia niezwykle popularna w Unii Europejskiej, ale wciąż niedoceniana w Polsce. Jest to forma komunikacji między pracodawcą a pracownikiem przy pomocy systemów informatycznych oraz przy użyciu tych narzędzi, zatem w takiej sytuacji pracownik nie podlega bezpośredniej kontroli pracodawcy i wykonuje określoną usługę na odległość. Przez brak zaufania i brak świadomości, pracodawcy, o możliwościach takiej formy zatrudnienia, telepraca jest zjawiskiem, które rozwija się w Polsce bardzo powoli. Praca na odległość jest korzystna dla pracodawców, bo przyczynia się do znacznej redukcji kosztów w firmie, ale korzystają również pracownicy. Bardzo często oznacza to możliwość dowolnego ułożenia sobie godzin pracy. W formie telepracy zatrudnionych jest obecnie około 2% Polaków. W sejmie trwają prace nad zmianą przepisów, dotyczących pracy na odległość, a w ciągu najbliższych trzech lat rząd zamierza wydać na promocję telepracy 6 milionów złotych. W Finlandii, czy Szwecji, odsetek zatrudnionych osób na zasadach telepracy wynosi kilkunastoprocentowy odsetek całości zatrudnionych, a w Polsce ta forma nadal bardzo kuleje, mimo odpowiednich przepisów. Taki niski odsetek zatrudnienia w Polsce może wynikać ze zlej wizji telepracy, a także oporów mentalnych pracodawców, jak i ewentualnych pracowników. Według przepisów, pracownik może być w każdej chwili skontrolowany przez pracownika bhp, a także pracodawca musi swojego pracownika zaopatrzyć w niezbędne środki, jak komputer, telefon, (w zależności od potrzeb i rodzaju pracy). Tego typu forma zatrudnienia mogłaby być doskonałym rozwiązaniem dla młodych matek, osób samotnie wychowujących dzieci, osób niepełnosprawnych, osób z niewielkich miejscowości, które nie mają możliwości znalezienia zatrudnienia na lokalnych rynkach pracy. W dużej mierze ludzie nie dojrzeli do tego rodzaj pracy, chociażby dlatego, że nasza mentalność jest nastawiona na to, że musimy mieć nad głową nadzór „z batem”, brak samodyscypliny, która jest niezbędna. Obydwie strony, pracodawcy i potencjalni pracownicy nie potrafią docenić ogromnych plusów telepracy.
Kategorie: Biznes, Finanse | Tagi: Biznes, dyscyplina, Finanse, firma, kryzys, pieniądze, Polska, praca, pracownik, środek, środki, telepraca
Prywatyzacja pracownicza
7 lutego 2010
Prywatyzacja pracownicza jest popularnym sposobem prowadzenia przekształceń własnościowych w krajach, które przechodziły transformację gospodarczą, a także w krajach wysoko rozwiniętych. Chcąc spróbować najprościej wyjaśnić, na czym polega tego typu przedsięwzięcie, trzeba zacząć od „skrzyknięcia się” wszystkich pracowników, którzy zbierają określoną kwotę pieniędzy, występują o kredyt, zakładają firmę i de facto przejmują firmę, w której pracują. W Polsce trwa spór na temat tego typu prywatyzacji. Wydawałoby się, że odkąd pod koniec zeszłego roku rząd przyjął projekt prywatyzacji pracowniczej, nie będzie już przeszkód do jego wdrażania; tym czasem okazało się, że sprawa na nowo podzieliła koalicję, a jest to związane z nowym projektem ustawy o nadzorze właścicielskim, w którym znosi się prywatyzację bezpośrednią, tak zwany leasing pracowniczy, z czego nie jest zadowolone ministerstwo gospodarki. Ministerstwo gospodarki uważa, że jest to działanie wbrew programowi, który powinien prywatyzację pracowniczą wspierać. W niektórych krajach przedsiębiorstwa zarządzane przez pracowników radzą sobie całkiem nieźle, choć jest też sporo głosów, mówiących, że to kiepski pomysł, ponieważ w wyniku tego typu przekształceń nie pojawia się właściciel, który posiada środki na inwestowanie i pojawiają się też większe kłopoty z zarządzaniem. Prywatyzacja pracownicza odbywa się w formie spółek pracowniczych, a możliwe, że w przyszłości spółki aktywności pracowniczej. Pracownicy nabywają mniejszościowe lub większościowe pakiety, ale na tyle duże, że mają rzeczywisty wpływ na funkcjonowanie tych spółek. W Polsce prywatyzacja pracownicza jest kojarzona z leasingiem pracowniczym, który dotyczy przedsiębiorstw państwowych o kwocie przychodów do 6 milionów euro. Najbliższa formuła, mająca dopiero wejść w życie ma na celu zapewnić pracownikom udział w prywatyzowaniu podmiotów większych, które na dzień dzisiejszy są skomercjalizowane. Akcjonariat pracowniczy jest bardzo popularny w Stanach Zjednoczonych, jak również w Wielkiej Brytanii. Obecne uwarunkowania prawne w Polsce pozwalają na wdrożenie zasadniczej części, jaką jest umożliwienie Bankowi Gospodarstwa Krajowego na poręczanie kredytów, zaciąganych przez spółki pracownicze.
Kategorie: Biznes, Finanse | Tagi: Biznes, Finanse, firma, kryzys, kwota, kłopot, pieniądze, pracownik, prywatyzacja, środki, zarządzanie
Firma sprzątająca
5 lutego 2010
Firma sprzątająca należy do przedsięwzięć niezbyt chętnie podejmowanych gdyż na duże zyski mogą liczyć jedynie duże firmy a na założenie takiej potrzeba dużo pieniędzy. Najczęściej tego typu małe firmy działają w tak zwanej szarej strefie gdyż to im się bardziej opłaca. Zatrudniają oni pracowników nielegalnie gdyż koszt związany z zatrudnieniem pracownika jest bardzo wysoki i sięga niemalże pięćdziesięciu procentom jego pensji. Dzięki temu że nie płacą podatków mogą oferować swe usługi taniej od tych pracujących legalnie. Tradycyjna firma sprzątająca zatrudnia tylko sprzątaczki nowoczesna natomiast wyposażona jest w zmechanizowany sprzęt mogący sprzątać duże powierzchnie na przykład hipermarketów. Firmy duże sprzątają wielkopowierzchniowe sklepy, szpitale, zakłady produkcyjne, szkoły oraz obiekty biurowe. Biznes związany ze sprzątaniem nie należy do łatwych gdyż wymaga znajomości technik sprzątania, technologii i sprzętu jak również wiedzy o środkach chemicznych. Podejmując decyzję o otwarciu tego typu biznesu musimy zdać sobie sprawę że jego rozwój będzie przebiegał powoli a początki to najczęściej współpraca z kilkoma kontrahentami. Biznes według wszelkich praw ekonomii jest opłacalny w momencie gdy umowy na sprzątanie obejmują około dziesięciu tysięcy metrów kwadratowych powierzchni. Najczęściej rozpoczyna się od sprzątania biur gdyż nie są tam wymagane jakieś specjalistyczne urządzenia i inwestycja w sprzęt i środki chemiczne wynosi około piętnastu tysięcy złotych. Koszty się podniosą w momencie gdy trzeba będzie zatrudnić pracowników. Najlepiej zarabiają pracownicy wykonujący sprzątanie specjalistyczne. Średnia stawka za posprzątanie jednego metra kwadratowego powierzchni biurowej wynosi około czterech złotych. Zysk dobrze prosperującej firmy sprzątającej kształtuje się na poziomie od ośmiu do dziesięciu procent całego kontraktu. Jeśli zatrudnia się pracowników niepełnosprawnych i jest się zakładem pracy chronionej to wtedy są niższe koszty związane z zatrudnianiem pracowników a co za tym idzie można obniżyć ceny za usługi.
Kategorie: Biznes, Finanse | Tagi: Biznes, czyszczenie, ekipa, Finanse, firma, kryzys, ludzie, pieniądze, sprzątanie, środki, zatrudnienie